Wybory Prezydenta RP – po okrągłym stole miała być zgoda, a jest jak zawsze

Po dwukrotnym spotkaniu przy „okrągłym stole”, zwołanym z inicjatywy lewicy, w którym uczestniczyli przedstawiciele wszystkich ugrupowań parlamentarnych, a nawet osobiście Pan Tomasz Grodzki Marszałk Senatu wydawało się, że prace w senacie nad sejmową ustawą z dnia 12 maja 2020 r. o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. z możliwością głosowania korespondencyjnego to czysta formalność, a co do terminu wyborów w dniu 28 czerwca br. jest zgoda.

Wczoraj okazało się, że „figa z makiem”, a ustalenia poczynione przy okrągłym stole to już tylko historia.

Pan Marszałek Grodzki oznajmił wczoraj, że zapowiadanego w bieżącym tygodniu posiedzenia Senatu w sprawie procedowania ustawy z 12 maja br. nie będzie ponieważ jest ona dotknięta wieloma wadami, których przyjęcie może skutkować unieważnieniem wyborów przez Sąd Najwyższy i zapowiedział, że posiedzenie Senatu zwołuje na 1, 2 i 3 czerwca br.

Z opinii niektórych konstytucjonalistów wg Marszałka Grodzkiego wynika, że ustawie z 12 maja br. powinno być nadane vacatio legis powodujące wejście jej w życie dopiero po 6 sierpnia br. tj. po upływie kadencji obecnie urzędującego Prezydenta Andrzeja Dudy, a to dlatego, że i wybory prezydenta winne się obyć dopiero po upływie obecnej kadencji. W innym przypadku będzie to działanie niezgodne z konstytucją.

Jeżeli tak rzeczywiście jest to mam prawo zapytać czy wybory Prezydenta RP przeprowadzone w 1995 r., 2000 r., 2005 r. i 2010 r. są dotknięty wadą nieważności, a Sąd Najwyższy stwierdzając ich ważność popełnił błąd?

Czy Prezydenci Aleksander Kwaśniewski, Lech Kaczyński, Bronisław Komorowski i Andrzej Duda (Lech Wałęsa był wybrany w 1990 r. w innym stanie prawnym), których wybrano przed upływem kadencji ich poprzedników zostali wybrani z naruszeniem przepisów konstytucji?

Nikt w tym przedmiocie nie zgłaszał żadnych wątpliwości. Skąd więc obecnie ta wątpliwość?

A co na to obowiązujące przepisy Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 r. oraz przepisy Kodeksu wyborczego z 5 stycznia 2011 r., który co prawda był już kilkakrotnie zmieniany, ale akurat w tej kwestii nie.

Przepisy art. 128 ust. 2 Konstytucji RP mówią wprost, że „Wybory Prezydenta Rzeczypospolitej zarządza Marszałek Sejmu na dzień przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej, a w razie opróżnienia urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej – nie później niż w czternastym dniu po opróżnieniu urzędu, wyznaczając datę wyborów na dzień wolny od pracy przypadający w ciągu 60 dni od dnia zarządzenia wyborów.

Bardziej szczegółowo opisują tę kwestię przepisy art. 289, 290 i 291 ustawy Kodeks wyborczy z 5 stycznia 2011 r., a mianowicie, cytuję dosłownie:

„Art. 289.

  • 1. Wybory zarządza Marszałek Sejmu nie wcześniej niż na 7 miesięcy i nie później niż na 6 miesięcy przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej i wyznacza ich datę na dzień wolny od pracy przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej.
  • 2. W razie opróżnienia urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej Marszałek Sejmu zarządza wybory nie później niż w czternastym dniu po opróżnieniu urzędu i wyznacza datę wyborów na dzień wolny od pracy przypadający w ciągu 60 dni od dnia zarządzenia wyborów.

Art. 290.

  • 1. Marszałek Sejmu zarządza wybory Prezydenta Rzeczypospolitej w drodze postanowienia. Postanowienie Marszałka Sejmu podaje się do publicznej wiadomości i ogłasza w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej najpóźniej w 3 dniu od dnia zarządzenia wyborów.
  • 2. W postanowieniu, o którym mowa w § 1, Marszałek Sejmu, po zasięgnięciu opinii Państwowej Komisji Wyborczej, określa dni, w których upływają terminy wykonania czynności wyborczych przewidzianych w kodeksie (kalendarz wyborczy).

Art. 291.

  • 1. Nowo wybrany Prezydent Rzeczypospolitej składa przysięgę wobec Zgromadzenia        Narodowego w ostatnim dniu urzędowania ustępującego Prezydenta Rzeczypospolitej.

I na zakończenie powyższych rozważań chcę zwrócić uwagę na treść art. 15. ust. 1procedowanej w Senacie ustawy z dnia 12 maja 2020 r. o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. z możliwością głosowania korespondencyjnego.

 Otóż przepis ten stanowi, że „W postanowieniu o zarządzeniu wyborów Marszałek Sejmu po zasięgnięciu opinii Państwowej Komisji Wyborczej, określa dni, w których upływają terminy wykonania czynności wyborczych przewidzianych w Kodeksie wyborczym i ustawie, mając na względzie termin wyborów ustalony w postanowieniu. Terminów wykonania czynności wyborczych wskazanych w ustawie z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy nie stosuje się.”

Można więc przyjąć z dużym prawdopodobieństwem, że jeżeli Senat będzie opóźniał prace nad ustawą, a większość rządowa uprze się przy terminie wyborów w dniu 28 czerwca br.(zakładając ,że poprawki Senatu w Sejmie odrzuci), kalendarz wyborczy będzie bardzo spłaszczony co oznacza bardzo mało czasu na przygotowanie się do wyborów dla komitetów wyborczych i ich kandydatów.

Może to i dobrze, bo jak się słucha co większość z kandydatów wygaduje i co obiecuje wyborcom, to się po prostu nadzwyczajnej w świecie robi niedobrze.

A kampania wyborcza tak naprawdę trwa już od kilku miesięcy i wszyscy (no może za wyjątkiem PKW, która próbuje nieśmiało przypominać o kodeksie wyborczym) mają w nosie prawo wyborcze, co staje się u nas niestety normą.

 

Poleć, udostępnij !

Permalink do tego artykułu: http://suflerob.o11.pl/?p=13992

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.