Kilka słów o kampanii prezydenckiej

Urna wyborczaDo dnia wyborów (pierwszej tury) Prezydenta RP w dniu 10 maja br. jest coraz bliżej. Niestety nie oznacza to wcale, że wątpliwości u wielu wyborców na kogo zagłosować jest mniej. Oczywiście nie dotyczy to twardych elektoratów partyjnych lub osób którzy od lat są zdecydowanymi zwolennikami określonych opcji politycznych lub kandydatów.

 

Na taki stan rzeczy solidarnie zapracowują wszyscy kandydaci  i ich sztaby wyborcze lub zaplecza polityczne.

Do takiej refleksji skłaniają mnie jeden z najnowszych spotów wyborczych Bronisława Komorowskiego, który jest skierowany do młodego pokolenia Polaków oraz dyskusja przedstawicieli komitetów wyborczych w programie publicystycznym w jednej ze stacji telewizyjnych, podczas której próbowano obdzielić się „winami” za poziom bezrobocia w Polsce.

Pomimo, że sztabowcy Bronisława Komorowskiego od początku kampanii wyborczej zarzucają pozostałym kandydatom na Prezydenta RP, że składają deklaracje i obietnice nie mieszczące się w konstytucyjnych kompetencjach Prezydenta RP, to treść wspomnianego  spotu zaświadcza o tym, że zakusy takie im także nie są obce.

Obecny Prezydent Bronisław Komorowski, a jednocześnie kandydat na tę funkcję w nowej kadencji zdecydowanie akcentuje, że „Podczas gdy inni politycy od lat prowadzili jałowe spory, ja w pierwszej kadencji zrealizowałem program „Dobry klimat dla rodziny” – z wyraźnym akcentem na ja i zrealizowałem. Wprowadziliśmy Kartę Dużej Rodziny, ulgi podatkowe dla rodzin wychowujących dzieci i roczny urlop rodzicielski”. I dalej Pan Prezydent deklaruje, że „Teraz czas, by zająć się problemami młodego pokolenia – Czas na dobry start dla młodych – przyzwoitą pracę, szansę na własne mieszkanie i wsparcie młodego biznesu”.

Co prawda na zakończenie Bronisław Komorowski – kandydat, zapowiada „Zrobimy to razem”,  nie zmienia to jednak faktu, że akcent na ja i zrealizowałem oraz zakres deklaracji składanych młodym Polakom, niczym specjalnym nie różnią się od deklaracji składanych przez innych kandydatów.

Może więc w sytuacji gdy kompetencje Prezydenta RP są zdaniem wielu tak ograniczone i mało klarownie opisane – osobiście tak nie uważam – nie warto wdawać się w sumie w jałową, nie merytoryczną  dyskusję, która przez większość wyborców jest odbierana, delikatnie mówiąc z dużym dystansem.

Warto natomiast wiedzieć i pamiętać, że aby zrealizować którąkolwiek z zapowiadanych przez kandydatów obietnic potrzebne jest działanie wspólne; Prezydenta. Parlamentu, Rządu, organizacji pozarządowych, innych organizacji i instytucji, a także obywateli tego kraju o których często przy podejmowaniu decyzji niestety się zapomina lub nie liczy się z ich głosem (przykład inicjatyw referendalnych).

Jeżeli chodzi natomiast o dyskusję telewizyjną na temat bezrobocia w Polsce to moją uwagę zwróciły; szczególna zdolność dyskutantów – przedstawicieli różnych partii politycznych do obwiniania się za bezrobocie w Polsce, duża niewiedza na temat tego bezrobocia oraz brak jakiejkolwiek próby dyskusji merytorycznej o tym problemie. Tak drażliwym niestety dla milionów Polaków.

Prawda jest natomiast taka, że wszyscy rządzący w ostatnich 25 latach w „temacie bezrobocia” w Polsce za uszami mają sporo.

Okres rządów Tadeusza Mazowieckiego i Jana Krzysztofa Bieleckiego od 24 sierpnia 1989 r. do 5 grudnia 1991 r. (czas Sejmu Kontraktowego), a wiec Solidarności-ZSL-PZPR-SD oraz KLD-ZChN-PC-SD zakończył się bezrobociem na poziomie 11,4 %.

Rządy z okresu I Kadencji Sejmu od 23 grudnia 1991 r. do 18 października 1993 r. tj. Jana Olszewskiego (PC-ZChN-PSL-PL), pierwszy rząd Waldemara Pawlaka (PSL) i Hanny Suchockiej (UD-KLD-ZChN-PChD-PPPP-PSL-PL) zakończyły swoją działalność bezrobociem na poziomie 16,4 %.

Czas II kadencji Sejmu to okres rządów koalicji SLD-PSL (do 1 marca 1995 r. także BBWR). Od 26 października 1993 r. do 17 października 1997 r funkcjonowały 3 rządy pod kierownictwem premierów; Waldemara Pawlaka, Józefa Oleksego i Włodzimierza Cimoszewicza. Odchodząca w październiku 1993 r. od władzy po przegranych wyborach koalicja SLD-PSL pozostawiła bezrobocie wielkości 10,3 %.

Rząd Jerzego Buzka, rządzący krajem od 31 października 1997 r. do 19 października 2001 r. (okres III kadencji Sejmu) z rekomendacji koalicji AWS-UW (od 2000 r. po wystąpieniu z koalicji UW, rząd mniejszościowy AWS) pozostawił po sobie bezrobocie na poziomie 17,4 % oraz kryzys finansów publicznych ze słynną dziurą budżetową Bauca.

Sromotna przegrana w wyborach 2001 r. AWS (nie przekroczył progu 5 % i nie wszedł do Sejmu) oraz wysoka wygrana (41,04 %) koalicji wyborczej SLD-UP, pozwoliła powrócić do władzy koalicji SLD-PSL. Koalicję tę w 2003 r. opuścił PSL i do końca IV  kadencji Sejmu tj. do października 2005 r. krajem rządził rząd mniejszościowy SLD. Rządy IV kadencji Sejmu pod przywództwem Leszka Millera i Marka Belki nie poradziły sobie z wysokim bezrobociem przejętym po rządach AWS, które na koniec 2005 r. wyniosło 17,6 %.

Za rządów Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego tj w okresie od 31 października 2005 r. do 5 listopada 2007 r. bezrobocie spadło do 11,4 %. Czas rządów Marcinkiewicza i Kaczyńskiego to okres V (skróconej) kadencji Sejmu i koalicji rządzącej PIS-Samoobrona-LPR.

Po wygranych w 2007 r. przedterminowych wyborach (VI kadencja Sejmu), 16 listopada 2007 r. władzę w kraju przejmuje rząd koalicyjny PO-PSL. Legitymację do rządzenia koalicja ta uzyskuje także w wyborach 2011 r. (VII kadencja Sejmu), a premierami kolejnych rządów są Donald Tusk i Ewa Kopacz. Koalicji tej tylko w roku 2008 udaje się zejść z bezrobociem poniżej przyjętego po rządach J. Kaczyńskiego tj. do 9.5 %.  W latach kolejnych bezrobocie rosło i w 2013 r. osiągnęło poziom 13,4 %, na koniec 2014 r. wynosiło 11,4 %, a obecnie kształtuje się na poziomie 12,0 %. Przy ocenie tego okresu warto jednak pamiętać o światowym kryzysie finansowym i ponad dwumilionowej emigracji zarobkowej Polaków.

Tyle o bezrobociu jeżeli chodzi o suche liczby i „zasługi” kolejnych rządów w najnowszej historii RP. Chyba warto je zapamiętać i skonfrontować z tym co przekazują nam politycy. Na użytek obecnej i każdej następnej kampanii wyborczej.

Poleć, udostępnij !

Permalink do tego artykułu: http://suflerob.o11.pl/?p=366

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.