Nowacka – nowa jakość na polskiej scenie politycznej

untitled-5Wkurzony tym co dzieje się na polskiej lewicy w dniu 16 sierpnia br. wysłałem maila do Barbary Nowackiej, w którym m.in. napisałem: „Przyglądam się próbom jednoczenia lewicy (który to już raz?) i szlag mnie trafia. Nie dostrzegam bowiem woli samoograniczenia się dla dobra wspólnego żadnej partii lub organizacji, które przystąpiły do tzw. okrągłego stołu lewicy. Najlepiej o tym świadczy spór o „jedynki” na listach, a obecnie groteskowa wręcz sytuacja z rejestracją dwóch komitetów Zjednoczonej Lewicy”.

 

Napisałem także, że moim zdaniem „Sytuacja na lewicy sprawia, że od wielu już lat tak naprawdę ludzie lewicy, tacy m.in. jak  ja, nasze rodziny, znajomi i przyjaciele w naszym regionie nie mają na kogo głosować. Owszem w wyborach do PE w 2009 r. był Marek Borowski, w 2014 r. także do PE była Pani, a w wyborach do Sejmu RP w 2011 r. Marek Poznański. Zawsze jednak do w/w wyborów lewica szła podzielona, nie mówiąc już o wyborach samorządowych. To powodowało, że wielu ludzi lewicy przestało do wyborów chodzić, wielu zdecydowało się na inne opcje, wielu chodzi do wyborów tylko po to aby oddać głos nieważny. Skutek takich zachowań znany jest nam wszystkim. Udających, że jest inaczej, czyli wszystko w porządku, odsyłam do dokładnej analizy materiałów PKW i wyników niedawnych wyborów prezydenckich. I kiedy wydawało się, że to czegoś lewicę nauczyło, mamy oto taką sytuację, że przed wyborami parlamentarnymi zamiast zjednoczenia się mamy dwie „zjednoczone lewice” Może więc zamiast zażartych dyskusji o „jedynkach”, które dla takich wyborców jak ja nic nie znaczą, spróbowalibyście Państwo naprawdę się dogadać i pokazać, że dla lewicy są ważniejsze rzeczy niż podziały i walka o „jedynki”, niż demonstrowanie swojej „ważności” i zasług. Jeżeli tego nie uczynicie to jest więcej niż pewne, że będzie to w tym roku kolejna klęska wyborcza lewicy, która może przesądzić o jej wyeliminowaniu z naszego życia publicznego i politycznego na wiele lat.

W swojej korespondencji zwróciłem uwagę, że brak porozumienia oznaczać będzie tylko jedno „Znowu wielu ludzi lewicy z tzw. części socjalnej z „zaciśniętymi zębami” pójdzie głosować na PIS, wielu ludzi lewicy liberalnej zagłosuje na PO, duża część odda głos nieważny lub nie pójdzie do wyborów. Czy myślicie Państwo, że naprawdę ludziom lewicy w Polsce o to chodzi ?”.

Zwracając się wprost do Pani Barbary napisałem również, że piszę do niej „ponieważ to ludzie takiego pokroju, sposobu działania i postrzegania spraw mogą coś jeszcze na lewicy zrobić pożytecznego. Mogą spowodować, że lewica przestanie zajmować się sobą, tym co dzieje się w PIS i w PO, a zajmie się sprawami i problemami Polaków. Wśród ludzi trzeba być nie tylko przy okazji kampanii wyborczych. Jest to trudne, ale innego sposobu na odzyskanie zaufania wyborców po prostu nie ma.  Kto tego nie rozumie powinien z lewicy odejść albo powinien być z lewicy na zbity pysk wyrzucony. Czasami jesteśmy świadkami takich sytuacji, tylko czy na pewno o tych ludzi chodzi ?”.

O dziwo na moją korespondencję otrzymałem odpowiedź, czym zostałem mile zaskoczony. Piszę „o dziwo” bo niestety bardzo rzadko to się zdarza, przynajmniej mnie, aby na tego rodzaju „pisanie” ktoś z tzw. „góry” chciał odpowiadać.

Na dodatek Pani Barbara, dziękując za wiadomość, zgodziła się ze mną co do sposobu pozyskiwania elektoratu – nie antagonizowanie, a realny, poważny program.

Na niedzielnej konwencji wyborczej Zjednoczonej Lewicy w Łodzi otrzymałem po raz kolejny potwierdzenie na to, że Pani Barbara Nowacka zasługuje na liderowanie Zjednoczonej Lewicy i jest jej nadzieją.

Moim zdaniem trafnie Wiesław Gałązka, ekspert od marketingu politycznego mówi, że na konwencji „Nowacka zaprezentowała wysoką kulturę polityczną, najwyższą spośród wszystkich obecnych liderów na scenie politycznej”.

Wczorajsza konwencja Zjednoczonej Lewicy miała jeszcze jednego bohatera. Był nim niewątpliwie Włodzimierz Cimoszewicz, który jak się okazało uczestniczył w niej na prośbę Pani Nowackiej.

Cimoszewicz pokazał – zresztą tak jak zawsze – prawdziwą klasę. Wielu polskich polityków, nie tylko z lewicy powinno się od niego uczyć tego rzemiosła.

Szkoda, że odchodzi z polityki.

Szkoda, że lewica straciła wielu wybitnych polityków przez niezdrową wewnętrzną rywalizację, bardzo często bezpodstawne oskarżenia, niszczenie konkurencji, brak otwartej niczym nieskrepowanej dyskusji oraz dobieranie często ludzi w myśl zasady „mierny, bierny ale wierny”.

To właśnie m.in. z tych powodów lewica jest w głębokim dołku, a sympatyków i działaczy lewicy, którzy kiedyś stanowili o sile list lewicy spotykamy dzisiaj na listach PO, PSL, a nawet PIS.

Zdjęcie Pani Barbary Nowackiej zamieszczone w tym wpisie pochodzi z Jej strony barbaranowacka.eu

Poleć, udostępnij !

Permalink do tego artykułu: http://suflerob.o11.pl/?p=605

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.