Przebudowa Nadbużanki

Nadburzanka2Nadburzanka2

Starostwo Powiatowe na swojej stronie internetowej oraz niektóre media lokalne poinformowały, że władze powiatu hrubieszowskiego dokonały odbioru zakończonych robót drogowych dla zadania pn. „Poprawa dostępności i jakości przygranicznej infrastruktury drogowej Etap II – przebudowa II odcinka drogi powiatowej Nr 3432L Hrubieszów – Kryłów – Dołhobyczów-Granica Państwa oraz remont drogi w Uhrynowie” na Ukrainie w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Polska – Białoruś – Ukraina 2007 – 2013, tzw. Nadbużanki.

 

W wyniku przeprowadzenia robót po stronie polskiej m.in. przebudowano 10,24 km drogi powiatowej, wybudowano 7,89 km ścieżki rowerowej oraz prawie 7 km chodników. Przebudowano ponadto kilkadziesiąt skrzyżowań i zatok autobusowych oraz prawie 300 zjazdów.

Kilka dni temu miałem okazję powracać tą drogą z Liwcza do Hrubieszowa. Rzeczywiście przejeżdżając przez Gołębie, Prehoryłe, Kryłów, Kosmów i Gródek, droga ta po przebudowie robi wrażenie. Pozytywne wrażenie. Można chyba śmiało powiedzieć, że po zakończeniu całego zadania będzie to najlepszy odcinek drogi powiatowej w powiecie hrubieszowskim.

Widząc efekt tego przedsięwzięcia przypomina mi się czas kiedy pomysł przebudowy tej drogi i zaangażowania w to środków europejskich, większością głosów rządzącej w powiecie koalicji (PSL, Samoobrona, Odpowiedzialny Samorząd) został odrzucony. To ja byłem autorem tego pomysłu (byłem wówczas radnym opozycji) i zgłosiłem go podczas prac nad projektem budżetu powiatu na 2004 r. używając argumentów niemalże identycznych jak obecne władze powiatu.

Niestety już na komisji budżetowej wspomniana większość pomysł ten odrzuciła, a rekomendowała radzie powiatu budowę dróg Werbkowice – Bormańce oraz Raciborowice – Putnowice. Stało się tak bo budową tych dróg szczególnie zainteresowani byli działacze Samoobrony, ówczesny starosta hrubieszowski zam. w Werbkowicach i poseł na Sejm RP z Czerniczyna, który nabył nieruchomość w Putnowicach, chociaż wiadomo było, że ze względu na lokalne znaczenie tych dróg, pozyskanie środków unijnych jest prawie żądne.

Na przygotowanie tych inwestycji wydano około 100 tys. i na tym się zakończyło.

Sytuacja się zmieniła w nowej kadencji 2006 – 2010. W powiecie powstała nowa koalicja, w której jako jedyny radny lewicy się znalazłem. Wrócił pomysł przebudowy Nadbużanki, uzyskał uznanie w radzie powiatu oraz partnerów w postaci samorządów gminy miejskiej Hrubieszów, gmin Hrubieszów, Mircze i Dołhobyczów.

Inwestycja jest częścią przedsięwzięcia polegającego na kompleksowej przebudowie całego ciągu drogi  Hrubieszów – Kryłów – Dołhobyczów – Granica Państwa – Siekierzyńce, a według założeń strategii rozwoju powiatu hrubieszowskiego na lata 2007 – 2013 zadanie to miało się kończyć w miejscowości Setniki.

W realizację zadania zaangażowano środki własne powiatu, środki gminy miejskiej Hrubieszów, gmin Hrubieszów, Mircze i Dołhobyczów oraz środki europejskie z linii INTERREG III A, INTERREG III A/TACIS CBS, RPO WL i środki z Programu Współpracy Transgranicznej Polska – Białoruś – Ukraina 2007 – 2013.

Na realizację tego zadania wydano dotychczas ponad 35 mln zł. pozyskanych z zewnątrz i jest to największa inwestycja na drogach powiatowych w okresie od 2007 r.

Pomijając wszelkiego rodzaju komentarze i „złośliwości” nawiązujące do tej inwestycji, warto chyba zwrócić uwagę na słuszność założenia, że ze względu na charakter tej drogi i jej położenie, dawała ona szansę na dofinansowanie z zewnątrz i powodzenie przedsięwzięcia.

W przeciwieństwie na pomysły budowy dróg Werbkowice – Bormańce i Raciborowice – Putnowice, które oczywiście lokalnej społeczności również są potrzebne.

I jeszcze jedna kwestia.

Pamiętam jak pod koniec lat 90-tych XX w. podjęliśmy i zrealizowaliśmy inicjatywę nawiązania współpracy z partnerami z Ukrainy. Podpisano wtedy porozumienia m.in. o współpracy Hrubieszowa z Włodzimierzem Wołyńskim i Sokalem, a następnie Powiatu Hrubieszowskiego z Rejonem Włodzimiersko-Wołyńskim, Rejonem Sokalskim i Miastem Czerwonograd.

Niejednokrotnie wówczas słyszałem opinie, że pożytku z tego to raczej żadnego nie będzie, a władza ma okazję „pogościć się”, marnotrawiąc publiczne pieniądze.

Dzisiaj można chyba odpowiedzialnie powiedzieć, że gdyby nie ta współpraca, podejmowana później przez kolejne gminy powiatu hrubieszowskiego, nie mielibyśmy dzisiaj m.in. przejść granicznych w Zosinie i Dołhobyczowie, gazyfikacji powiatu hrubieszowskiego, przebudowy w takim zakresie sieci wodociągowej w Hrubieszowie, budowy obwodnicy Hrubieszowa – co prawda ciągle jeszcze w budowie, ale jednak -, przebudowy wielu kilometrów dróg powiatowych, w tym także tej o której w niniejszym wpisie. Nie wspomnę już o bardzo kontrowersyjnych w Hrubieszowie marketach.

Wielu uważa nas za region gdzie przysłowiowy diabeł mówi dobranoc. Sami zresztą uważamy, że jesteśmy zaściankiem i dlatego tak wielu naszych mieszkańców wyjeżdża w „świat” za poszukiwaniem pracy oraz lepszych warunków życia dla siebie, swoich dzieci i wnuków.

Warto może więc się zastanowić co by było gdyby tej współpracy z sąsiadami z za miedzy nie było ?

I chociaż pewnie wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że nie jest to sąsiad „wymarzony”, szczególnie w sytuacji w jakiej ostatnio się znajduje, to innego po prostu nie mamy.

I mieć nie będziemy.

Poleć, udostępnij !

Permalink do tego artykułu: http://suflerob.o11.pl/?p=612

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.