Anna Świstowska jednak Przewodniczącą Rady Miejskiej

ŚwistowskaAnna Świstowska, radna z listy PIS i działaczka tej partii, tak jak prognozowałem w porannym wpisie, została wybrana na Przewodniczącą Rady Miejskiej w Hrubieszowie. Wcześniej rada odwołała z tej funkcji radnego Andrzeja Serafina, radnego PSL.

 

W dniu 26 października br. Anna Świstowska opuściła liczący 8 radnych klub „Wspólne Porozumienie”, utworzony przez sześcioro radnych z listy PIS, jednego radnego PSL oraz radnego z komitetu wyborczego poprzedniego Burmistrza Miasta oraz zrezygnowała z funkcji Wiceprzewodniczącej Rady Miejskiej, a jako powód wyjścia z klubu podała, „że poza jego strukturami będzie mogła sprawniej i skuteczniej pracować na rzecz mieszkańców naszego miasta, a w szczególności okręgu,  z którego została wybrana”.

Z dzisiejszej sesji wynika jednak, że tak naprawdę prawdziwym powodem opuszczenia przez radną Świstowską klubu radnych „Wspólne Porozumienie” była perspektywa objęcia funkcji Przewodniczącej Rady.

W tej sytuacji istotnym moim zdaniem będzie to czy radna Świstowska w całej „operacji” zmiany na funkcji przewodniczącego uczestniczyła za zgodą władz swojej partii, czy też bez ich zgody i wiedzy. Gdyby bowiem okazało się, że przyzwolenia takiego nie miała – o tym zaświadczają wypowiedzi podczas dzisiejszej sesji przedstawicieli PIS – to może nas czekać jeszcze wiele zawirowań we władzach miasta z referendum w sprawie odwołania rady i burmistrza włącznie. Nie mówiąc o pogorszeniu relacji władz miasta z władzami powiatu i  województwa.

Za tym, że tak właśnie było przemawia także dzisiejsza rezygnacja z funkcji Wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej Ryszarda Wiecha, radnego PIS.

Co może więc nas jako miasto czekać w najbliższej przyszłości? W najlepszym przypadku obojętność i brak zainteresowania naszymi problemami ze strony partnerów samorządowych szczebla powiatowego i wojewódzkiego oraz partnerów ze strony nowej administracji rządowej.

Czy można było inaczej załatwić nieporozumienia wewnątrz rady oraz pomiędzy radą i burmistrzem? Pewnie, że można było. Zabrakło jednak dobrej woli, pewnie ze wszystkich stron, a skutkiem jest awantura, która w hrubieszowskim samorządzie staje się „normą”. Bardzo złą normą, kontynuowaną już drugą kadencję.

————————

Odwołanie radnego Serafina z funkcji przewodniczącego rady  jest drugim przypadkiem w historii samorządu hrubieszowskiego po 1990 r. odwołania przewodniczącego rady w trakcie kadencji. Pierwszy taki przypadek miał miejsce pod koniec kadencji poprzedniej (wrzesień 2014 r.), kiedy to z funkcji przewodniczącego odwołany został Eugeniusz Paczała, a na jego miejsce powołany Reginald Kawalec. Odbił się on przysłowiową „czkawką” dla wielu uczestników tej sytuacji o czym warto pamiętać.

Poleć, udostępnij !

Permalink do tego artykułu: http://suflerob.o11.pl/?p=916

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.