Cała władza w ręce PIS – klęska Zjednoczonej Lewicy

Logo PISWczoraj późnym wieczorem PKW podała zbiorcze wyniki głosowania na listy kandydatów na posłów w skali kraju oraz opublikowała wyniki wyborów do Senatu. Zgodnie z przedwyborczymi sondażami oraz wynikami sondaży IPSOS exit poll i late poll zdecydowane zwycięstwo odniosło PIS, które daje mu prawdopodobnie samodzielną większość w Sejmie oraz zdecydowaną większość w Senacie. Potwierdziły się też obawy, że w Sejmie zabraknie partii lewicowych, a przegrana Zjednoczonej Lewicy nie może być odbierana inaczej jak totalna klęska SLD i Millera.

 

Partia Jarosława Kaczyńskiego uzyskała poparcie na poziomie 37,52 %, i wyprzedziła zdecydowanie PO RP – 24,09 %. Pozostałe komitety wyborcze, które zarejestrowały listy kandydatów we wszystkich okręgach uzyskały następujące wyniki; Kukiz`15 – 8,81 %, Nowoczesna Ryszarda Petru – 7,60 %, Zjednoczona Lewica – 7,55 %, PSL – 5,13 %, KORWIN – 4,76 % oraz Partia Razem – 3,62 %.

Przepustki do Sejmu nie uzyskały ZL, która nie przekroczyła 8 % progu dla koalicji wyborczych oraz KORWIN i Razem, które nie przekroczyły 5 % progu dla partii politycznych.

W senacie PIS będzie miało 61 senatorów, PO RP – 34 oraz PSL – 1. Mandat senatorski uzyskało także 4 kandydatów startujących z własnych komitetów wyborczych.

Prawo i Sprawiedliwość przejmuje więc całość władzy w państwie ale także całość odpowiedzialności za rządy w Polsce i ich efekty.

Jest to nowa jakość w naszym kraju, która budzi obawy u wielu Polaków, ale jest to jednocześnie sytuacja klarowna jeżeli chodzi o to komu będziemy przypisywać skutki rządzenia, i te dobre, i te złe.

Wydaje mi się, że PIS odrobiło lekcje z poprzednich swoich rządów i porażek wyborczych o czym zaświadczają m.in. zwycięskie kampanie wyborcze, prezydencka i parlamentarna (m.in. ich profesjonalizm) oraz wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego.

Czy „obfitość władzy” nie zaszkodzi wizerunkowi PIS z okresu kampanii wyborczych, który dał mu zwycięstwo ? Niebawem się przekonamy.

Lekcji po przegranych wyborach nie odrobiła natomiast Zjednoczona Lewica co wyeliminowało ją z Sejmu. Słabe wyniki z poprzednich wyborów parlamentarnych oraz klęska w tegorocznych wyborach prezydenckich niczego nie nauczyło tej formacji politycznej, a szczególnie jej głównego podmiotu tj, Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Mógłbym teraz powiedzieć „a nie mówiłem ?”. Tylko, że niczego to nie zmienia. Do najważniejszych osób w SLD nic nie docierało, a ludzi mających odwagę mieć swoje zdanie prawie od zawsze traktowało się jako wrogów partii.

Kiedyś więc musiał przyjść moment kiedy to wszystko pęknie, żeby nie powiedzieć dosadniej. I zapewne niczego tu nie zmienią żale i pretensje do wszystkich wokół, tylko nie do siebie.

Dzisiaj w parlamencie są m.in. Marek Borowski i Grzegorz Napieralski, których w SLD uznano za „wielkie zło”, a nie ma Millera. Złośliwość losu ? Nie, skutek głupoty, arogancji i cynizmu.

To Miller i SLD zapracowali „solidnie” na to, że na scenie politycznej pojawiła się nowa formacja lewicowa Partia Razem, która co prawda do Sejmu nie weszła ale wypracowała solidne podstawy (także finansowe) do dalszej działalności i zbudowania nowoczesnej, europejskiej lewicy w Polsce.

I za to Millerowi i SLD należą się podziękowania.

O wynikach wyborów do Sejmu w kolejnym wpisie, po ich ogłoszeniu przez PKW.

 

Poleć, udostępnij !

Permalink do tego artykułu: https://suflerob.o11.pl/?p=845

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.